Koniec omijania podatku Belki

Dziś wchodzi w życie, podpisana 28 grudnia przez Prezydenta, a wcześniej uchwalona 15 grudnia przez sejm, ustawa okołobudżetowa która wprowadza między innymi zmiany w ordynacji podatkowej. Zmiany te definiują nowy sposób naliczania podatku od zysków kapitałowych (potocznie zwanego podatkiem Belki) co w praktyce uniemożliwi omijanie tego podatku.

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami nowy sposób naliczania podatku Belki wejdzie w życie trzy miesiące po wejściu ustawy w życie. Tym samym 1 kwietnia (ciekawa data) będzie pierwszym dniem bez lokat bezbelkowych i kont oszczędnościowych umożliwiających jego omijanie.

Koniec omijania podatku Belki na pewno w 2012 roku

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt ustawy zakładający między innymi (oprócz podwyżki akcyzy na paliwo i alkohol) zmianę ordynacji podatkowej i sposobu obliczania podatku od zysków kapitałowych (tzn Podatku Belki). Informacje o tym pojawiały się przez niemal cały 2011 rok – teraz już wiemy, że zmiany wejdą w życie po trzech miesiącach od uchwalenia nowej ustawy.

Zmianie ulegnie sposób zaokrąglania podstawy opodatkowania – z pełnych złotych do pełnych groszy – przez co opodatkowaniu będzie podlegać każdy zysk, a nie jak to było do tej pory – dopiero kwoty powyżej 2,49 zł. Zmiana ta ma dotknąć “jedynie” 13% posiadaczy lokat (taki odsetek depozytów jest ‘bezbelkowy’), a przyniesie już w pierwszym roku 380 mln złotych. 

Podatek Belki nie do ominięcia od 1 stycznia 2012 roku

Sporo można przeczytać na temat kontrowersji wokół omijania podatku Belki, samego jego istnienia (miał być jedynie podatkiem tymczasowym) i tego co obecnie oferują banki. Niektórzy twierdzą, że omijanie podatku jest możliwe dzięki luce w sposobie jego obliczania inni uważają, że było to celowe działanie mające uderzyć w drobnych oszczędzających, którym w skrajnych przypadkach zabierano nawet 40% zysku.

Dziś pewne jest tylko jedno – od 1 stycznia 2012 roku podatku Belki nie da się już w ogóle uniknąć. Wszystko związane jest ze zmianą ordynacji podatkowej a dokładniej – ze zmianą sposobu naliczania podatku. Co się zmieni i w kogo uderzy najmocniej?