Już od dłuższego czasu amerykański bank centralny (FED) konsekwentnie podwyższa stopy procentowe. Czasy, gdy dolar stał poniżej trzech złotych, już dawno się skończyły i nie zanosi się, by mogły szybko powrócić. Eksperci zastanawiają się, co dalej z dolarem. Ważnym pytaniem jest również – co to wszystko oznacza dla Polaków?

Czerwcowa decyzja FED o kolejnej już podwyżce stóp procentowych spowodowała wahania kursu dolara zarówno na polskich, jak i światowych rynkach. O ile w Polsce początkowo nastąpił spodziewany wzrost, o tyle w krótkim czasie złotówka zaczęła nieco odrabiać swoje straty.

Dla inwestorów liczy się obecnie rzeczywisty efekt podnoszenia stóp procentowych i powoli wszyscy zaczynają się zastanawiać, czy amerykańska gospodarka faktycznie na tym skorzysta tak, jak amerykański bank centralny prognozuje.

Obecnie zanotowano już spadek sprzedaży detalicznej i jeżeli stopy procentowe zgodnie z zapowiedzią FED zostaną jeszcze raz podniesione w tym roku, to można się niepokoić o to, czy oczekiwane odbicie amerykańskiej gospodarki dojdzie do skutku.

Wahania dolara

Wahania dolara spowodowane są niepewnością inwestorów, co do ostatecznego efektu polityki monetarnej FED-u. Kurs dolara doskonale obrazuje ogólne nastroje rynkowe. O ile dzięki podwyżkom stóp procentowych dolar jest obecnie silny, to jednak kolejne podwyżki mogą nie być już takie korzystne dla amerykańskiej gospodarki.

Wiadomo, że w czasach kiedy największe państwa świata stawiają na wzmożoną emisję pieniądza, amerykańska waluta wydaje się jedną z najbardziej stabilnych. Jednak nie można zapomnieć o tym, że Stany Zjednoczone nadal są w kryzysie i nie wiadomo jeszcze, czy sobie z nim poradzą.

Konsekwentne działania FED

Działania FED z założenia miały być konsekwentne, czyli trzy planowane podwyżki stóp procentowych rocznie. Jednak obecnie dane gospodarcze wykazują, że kolejna podwyżka może nie być wcale potrzebna, a wręcz może być niebezpieczna. Na chwilę obecną inflacja odczuwalnie zwolniła, jednak pociągnęła za sobą odczuwalny spadek sprzedaży detalicznej.

Nic więc dziwnego, że twardo zapowiadana kolejna podwyżka budzi niepokój inwestorów, którzy zaczynają się zastanawiać czy FED faktycznie wie, co robi.

To, czy ryzykowna strategia amerykańskiego banku centralnego w końcu się opłaci, okaże się dopiero pod koniec roku, kiedy zostanie wprowadzona kolejna podwyżka stóp procentowych.

A jak zamieszanie z dolarem odbija się na sytuacji Polski?

O ile dzień podwyżki stóp procentowych był w Polsce dniem wolnym od pracy, z uwagi na obchodzenie Bożego Ciała i dolar zanotował spory skok, to w piątek złoty zdołał dorobić sporo ze swojej straty.

Ogólnie fakt umocnienia się kursu dolara nie jest dla Polaków korzystny. Niestety, zaciągnięty w 2011 roku przez ówczesnego ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego kredyt w dolarach za sprawą wzrostu kursu dolara, stał się dla rządu tym, czym kredyty szwajcarskie dla zwykłych obywateli. Należy również pamiętać o tym, że Polskie zadłużenie zagraniczne aż w 18 procentach jest zadłużeniem zaciągniętym w walucie amerykańskiej.

Wysoki kurs dolara i jego ewentualny wzrost są całkowicie nie na rękę zarówno dla rządu polskiego, jak i dla zwykłych obywateli. Wysoki kurs dolara przekłada się na wyższe ceny paliwa oraz mniej opłacalny import z USA. Jedynie polscy eksporterzy mogą w tym przypadku coś zyskać.

Polska Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała w czerwcu o niepodnoszeniu stóp procentowych. Takie rozwiązanie nie jest zbyt korzystne dla złotówki i niestety stawia ją na przegranej pozycji w walce z dolarem. Polscy ekonomiści uważają jednak, że RPP niebawem wróci do tematu podwyżki stóp procentowej, ponieważ wymusi to na niej zbyt szybko rosnąca inflacja.

zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *