|
|
Polbank zdecydował się na zmianę nazwy swojego głównego rachunku gotówkowego i idąc za ciosem zmienił również tabelę opłat i prowizji. Od 1 listopada rachunek nazywa się Mistrzowskie Konto Osobiste i niestety w niedalekiej przyszłości przestanie być darmowy.
Zmiany wejdą w życie za niecałe 3 miesiące – 1 lutego 2010 roku. Oprócz opłaty za konto (która będzie do uniknięcia) środki na rachunku zostaną oprocentowane od kwoty 500 zł. Niestety tylko na 3,0% w skali roku.
mBank uruchomił program partnerski dla swoich klientów dzięki któremu będziemy mogli zarabiać na każdym rekomendowanym przez nas nowym kliencie banku. Udział w programie mogą wziąć jedynie posiadacze eKONTa, izzyKONTa, eMAX lub eMAX plusa.
W promocji nie mogą brać jedynie udziału posiadacze rachunków firmowych.
Cała ta promocja byłaby bardzo atrakcyjna i wyjątkowa, gdyby nie fakt, że do udziału w programie musimy zarejestrować się na stronie polecmbank.pl, a przecież to prawie to samo co mbank.net.pl – czyli program partnerski mBanku, który nie dość że płaci praktycznie tyle samo to jeszcze nie ma narzuconych przez bank ograniczeń.
Od kilku dni BOŚ Bank dość intensywnie reklamuje swoje Konto bez Kantów (akcja marketingowa zaplanowana jest do końca listopada). Z reklamy możemy dowiedzieć się, że bank w przeciwieństwie do konkurencji zapłaci nam za każdy przelew (1zł), polecenie zapłaty (3zł), za każde wydane kartą bankomatową lub kredytową 100 zł (1zł) – maksymalnie płacąc nam 60 zł miesięcznie.
Niestety oprócz zysku za Konto bez Kantów przyjdzie nam trochę zapłacić – minimum to 10 zł miesięcznie za prowadzenie kotna, ale to nie wszystko – dodatkowych opłat jest więcej.
Alior Bank po raz drugi w tym roku płaci swoim klientom za otwarcie konta osobistego. W poprzedniej promocji można było zarobić nawet do 600 zł za otwarcie rachunku i polecenie usług banku kolejnym 8 osobom.
Tym razem promocja jest nieco skromniejsza i dotyczy fanów Facebook’owych banku. Każdy, kto jest “fanem” Alior Banku, założy do końca wakacji konto w banku, wykona jedną transakcję kartą debetową oraz przeleje przynajmniej jedno wynagrodzenie na nowo otwarte konto – dostanie 100 zł.
Niestety jak to zazwyczaj bywa – nie wszystko wygląda tak ładnie jakby się mogło wydawać. Za dołączoną do konta kartę debetową przyjdzie nam zapłacić 5,00 zł miesięcznie, więc maksymalnie po 20 miesiącach i tak wyjdziemy na zero (chyba, że ktoś zdecyduje się zamknąć wcześniej konto).
Jak dla mnie, za otwarcie, przywiązanie się do banku przelewami i jeszcze płacenie za kartę debetową – nie warte zachodu. Jeśli mimo wszystko ktoś jest zainteresowany promocją odsyłam do strony banku na Facebooku.