|
|
Rząd po raz kolejny podchodzi do reform systemu emerytalnego, który zdaniem przedstawicieli np ZUS – ma się dobrze i jest wydolny i wcale nie potrzebuje kredytów komercyjnych i dotacji z budżetu na wypłacanie bieżących świadczeń.
W rzeczywistości nawet rząd w to nie wierzy (stąd między innymi reklamy społeczne propagujące rodziny w modelu 2+wiele) stąd kolejny pomysł na system emerytalny. Tym razem o dziwo – z lekką nutką liberalizmu! Nowy projekt będzie przedmiotem prac rządu w bieżącym tygodniu – jak zmiany proponuje rząd?
Rząd po raz kolejny próbuje dobrać się do środków zebranych przez nas w ramach OFE, do którego trafia 7,3% naszych “etatowych” zarobków. Problem z systemem emerytalnym istnieje nie od dzisiaj i nie tylko w naszym kraju – niestety od czasu ostatniej reformy (kiedy to OFE powstały) kolejne rządy starają się raczej przejąć kontrolę nad naszymi składkami niż poprawić i tak kiepską sytuację przyszłych emerytów.
O tym, że system emerytalny jest niewydajny nie trzeba nikogo przekonywać. Ograniczenia narzucone na OFE, niekorzystny sposób naliczania przez nie prowizji i kiepscy zarządzający sprawiają, że również OFE’owa część emerytury będzie raczej jałmużną niż środkiem zapewniającym spokojną starość. Otwarte Fundusze Emerytalne mają jednak pewną przewagę – pieniądze, które tam zbieramy są na naszych indywidualnych kontach – w przeciwieństwie do tych, które trafiają do ZUS.